Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Kaptan twitter swiatrolnika.info youtube swiatrolnika.info
Autor: Polska Agencja Prasowa 29-10-2021 11:30:38

Inflacja w październiku wyniosła 6,5-6,6 proc. – informują analitycy

Inflacja

Inflacja w październiku dalej w górę! Dziesiąty miesiąc roku przyniósł dalszy wyraźny wzrost w okolice 6,5-6,6 proc., licząc rok do roku. Mamy do czynienia ze splotem szeregu proinflacyjnych czynników – powiedział PAP ekonomista Banku Pekao Adam Antoniak.

W piątek GUS opublikuje szybki szacunek inflacji w październiku. We wrześniu inflacja wyniosła 5,9 proc.

Inflacja ciągle w górę

Październik przyniósł dalszy wyraźny wzrost inflacji w okolice 6,5-6,6 proc., licząc rok do roku. Mamy do czynienia ze splotem szeregu proinflacyjnych czynników, a wzrosty cen mają szeroko zakrojony charakter.

– powiedział PAP ekonomista Banku Pekao Adam Antoniak.

Zwrócił uwagę, że jednym z głównych czynników napędzających wzrost inflacji są ceny energii.

Ceny paliw wzrosły w porównaniu do września o ok. 4 proc. Mieliśmy także do czynienia z podwyżkami cen nośników energii. W październiku weszła w życie zaakceptowana przez URE nowa taryfa gazowa. Rosły także wyraźnie koszty opału oraz ogrzewania.

– powiedział Adam Antoniak.

Inflacja – inne czynniki wzrostu

Kolejnym czynnikiem, który napędza inflacjęinflacja wzrost 02, są rosnące ceny żywności. Jak powiedział ekonomista Banku Pekao, drożeje szereg produktów w tej kategorii.

Po trzecie, utrzymuje się presja na wzrost innych cen poza energią i żywnością, co powoduje dalszy wzrost inflacji bazowej. Wyraźnie rosną ceny w restauracjach i hotelach oraz ceny artykułów wyposażenia mieszkań.

– stwierdził Antoniak.

W jego ocenie kolejny znaczny wzrost inflacji sprawi, że Rada Polityki Pieniężnej będzie zmuszona zareagować.


Wysokie ceny surowców energetycznych powodują, że rośnie ryzyko utrwalenia się podwyższonej inflacji w średnim terminie, co skłoni RPP do kontynuacji cyklu podwyżek stóp procentowych rozpoczętego w październiku.

– powiedział Antoniak.

Wszystko wskazuje na to, że inflacja w Polsce to nie tylko wynik wyłącznie kryzysu spowodowanego pandemią COVID, ale przyczyniła się do tego również polityka rządu. Co jednak ciekawe? Czy z rosnących cen cieszą się przedsiębiorcy?

Mamy gospodarkę spekulacyjną, mamy odroczony popyt, mamy odbicie od dna i dużo wydrukowanych pieniędzy, bo Narodowy Bank Polski w Polsce kochał pieniądze. Wszyscy uciekają przed inflacją, kupują mieszkania, firmy i też się boją, że ceny surowców wzrosną. Kupują na zapas. Jak się rozmawia z przedsiębiorcami z wielu branż, to mówią, że to jest Bonanza i takiej sytuacji oni przez wiele lat nie obserwowali. Ale ta Bonanza przecież nie może trwać wiecznie i nastąpi korekta. I przed nami jest właśnie jakaś korekta tej sytuacji.

– wyjaśnia Sławomir Dudek.

Czytaj również: Inflacja w Polsce – czy społeczeństwo sobie z nią poradzi?

PAP/fot.pixabay



Autor: Michał Rybka 07-12-2021 11:30:00

Eksport do Chin na nowych zasadach. Zmiany już od 1 stycznia

Nowe przepisy dotyczą obowiązku rejestracji wszystkich podmiotów produkujących, przetwarzających i magazynujących żywność przeznaczoną na eksport do Chin.

Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa informuje o zarządzeniach 248 i 249 Generalnej Administracji Celnej Chińskiej Republiki Ludowej. Wejdą one w życie z dniem 1 stycznia 2022 r. Zarządzenia będą podlegać obowiązkowi rejestracji wszystkich zagranicznych przedsiębiorców, którzy eksportują żywność do chin w formie produkcyjnej, przetwórczej i magazynowej. Natomiast nie będą musieli się rejestrować przedsiębiorcy, którzy produkują, przetwarzają lub magazynują dodatki do żywności.

Zarządzenie nr 248

Zarządzenie Generalnej Administracji Celnej („Przepisy dotyczące rejestracji i administracji producentami importowanej żywności poza granicami Chińskiej Republiki Ludowej”), rozpatrzone i zatwierdzone na posiedzeniu administracyjnym Generalnej Administracji Celnej w dniu 12 marca 2021 r. Nowe przepisy zaczną obowiązywać 1 stycznia 2022 r. Zarządzenie nr 248 tłumaczone w wersji polskiej możecie Państwo przeczytać tutaj. Warto dodać, że to niejedyne przepisy, które wejdą w życie od nowego roku.

Zarządzenie nr 249

Zarządzenie Generalnej Administracji Celnej (dot. „Środków zarządzania bezpieczeństwem żywności w imporcie i eksporcie do Chińskiej Republiki Ludowej”). Zarządzenie nr 249 możecie Państwo przeczytać tutaj.eksportdochin2 07.12.21

Eksport do Chin – główne zmiany, które obejmie zarządzenie 249

– Producenci i podmioty gospodarcze są odpowiedzialni za bezpieczeństwo produktów spożywczych, które produkują i eksportują;
– wprowadza się pojęcie oceny zgodności, która obejmuje ewaluację i ocenę zagranicznych systemów zarządzania bezpieczeństwem żywności, rejestrację zagranicznych systemów zarządzania bezpieczeństwem żywności, rejestrację zagranicznych zakładów eksportujących żywność oraz wymagane prowadzenie dokumentacji przez importerów i eksporterów;
– zobowiązanie importerów żywności do ustanowienia systemu przeglądu swoich dostawców, w tym zagranicznych eksporterów i zakładów produkcyjnych;
– rozbudowanie procedury kontroli na miejscu prowadzone przez służby celne w portach wejścia;
– określenie możliwości prowadzenia dodatkowych kontroli, w przypadku wystąpienia incydentów związanych z żywnością, które mogą stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa żywności w Chinach.

Jeśli jesteś producentem żywności, który zalicza się do jednej z 18 kategorii wysokiego ryzyka, to podlegasz wtedy rejestracji z rekomendacją od właściwej inspekcji kraju wywozu. Z kolei wszystkie pozostałe podmioty podlegają już indywidualnej rejestracji. Natomiast jeśli jesteś producentem asortymentu, który nie został uwzględniony na liście, to nie podlegasz zasadom rejestracji określonym w zarządzeniu przedmiotowym.

Zobacz także: Eksport polskich produktów mlecznych do Chin rekordowy

źródła:wir.org.pl/fot.TT, ChinaEmbPoland/pixabay.com


Autor: Mateusz Chrząszcz 06-12-2021 14:30:19

Lekarze weterynarii walczą o wypłatę zaległych wynagrodzeń

Lekarze weterynarii, a dokładniej Prezes Krajowej Rady Lekarsko-Weterynaryjnej zainterweniowali w sprawie wynagrodzeń dla weterynarzy.

W związku z pismem Prezesa Krajowej Rady Lekarsko-Weterynaryjnej w sprawie podjęcia działań, mających na celu przekazanie odpowiednich środków budżetowych na wynagrodzenia dla wyznaczonych lekarzy weterynarii, Minister Finansów wystąpił do Sekretarza Stanu w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi o podjęcie konkretnych działań, odnoszących się do rozdysponowania środków dedykowanych zadaniom w obszarze zwalczania chorób zakaźnych zwierząt.

Pismo Ministra Finansów do Sekretarza Stanu w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi

W piśmie wysłanym do Sekretarza Stanu Szymona Giżyńskego, możemy przeczytać:

„Przesyłam, zgodnie z właściwością, wystąpienie Prezesa Krajowej Izby Lekarsko-Weterynaryjnej z 27 października 2021 r. znak: KILW/061/13/21 w sprawie podjęcia działań, mających na celu przekazanie odpowiednich środków budżetowych na wynagrodzenia lekarzy weterynarii wyznaczonych przez Powiatowych Lekarzy Weterynarii do czynności związanych z nadzorem nad bezpieczeństwem zdrowotnym żywności pochodzenia zwierzęcego oraz monitorowaniem i zwalczaniem chorób zakaźnych zwierząt, z prośbą o analizę i podjęcie stosownych działań z udziałem Głównego Lekarza Weterynarii oraz służb wojewódzkich, odnoszących się do rozdysponowania środków dedykowanych zadaniom w obszarze zwalczania chorób zakaźnych zwierząt. Środki pochodzące z rezerwy celowej pozycja 12 „Zwalczanie chorób zakaźnych zwierząt (w tym finansowanie programów zwalczania), badania monitoringowe pozostałości chemicznych i biologicznych w tkankach zwierząt, produktach pochodzenia zwierzęcego i paszach, finansowanie zadań zleconych przez Komisję Europejską oraz dofinansowanie kosztów realizacji zadań Inspekcji Weterynaryjnej, w tym na wypłatę wynagrodzeń dla lekarzy, wyznaczonych na podstawie art. 16 ustawy o Inspekcji Weterynaryjnej”, jak też z rezerw przekwalifikowanych na podstawie pozytywnych opinii Komisji Finansów Publicznych, mogły być rozdysponowane, zgodnie z art. 154 ust. 1 ustawy z dnia 27 sierpnia 2009 r. o finansach publicznych (Dz. U. z 2021 r. poz. 305, z późn. zm.), do 15 października”

„Rozdysponowywanie tych rezerw następowało na podstawie wniosków Wojewodów, zaakceptowanych przez Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Natomiast zakres rezerw przekwalifikowanych był zgodny z wnioskami Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

Wobec powyższego za konieczne należy uznać podjęcie kolejnych działań w zakresie odpowiedniej weryfikacji wniosków Wojewodów, pod kątem ujętych w nich zadań do sfinansowania (nadanie priorytetów), celem zapobieżenia w przyszłości sytuacji przedstawionej w piśmie Prezesa Krajowej Izby Lekarsko-Weterynaryjnej.

W ustawie z dnia 1 października 2021 r. o zmianie ustawy budżetowej na rok 2021 (Dz. U. poz. 1900) zostały zwiększone środki dla Inspekcji Weterynaryjnej w ramach części budżetowej 85 – Budżety wojewodów. Środki te mogą być rozdysponowywane do końca roku budżetowego.

Ponadto zwiększone środki na zadania realizowane przez Inspekcję Weterynaryjną zostały ujęte bezpośrednio w budżetach wojewodów również w projekcie ustawy budżetowej na rok 2022. Powinno to umożliwić wojewodom już od początku roku budżetowego elastyczne reagowanie w obszarze zadań nałożonych na Inspekcje Weterynaryjną.” – dodaje.
Lekarze weterynarii mogą liczyć na rozwiązanie sprawy.

Lekarze weterynarii mają problem z niskimi pensjami

Podczas posiedzenia sejmowej Komisji Finansów PublicznychLekarze weterynarii 02 rozmawiano o tym, że lekarze weterynarii rezygnują z pracy przez niskie płace.

Na posiedzeniu Komisji Finansów Publicznych, podczas której rozpatrywano opinię Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi o rządowym projekcie ustawy budżetowej na rok 2022 r., obecni byli przedstawiciele Porozumienia Warszawskiego. Zwrócili uwagę, że liczba lekarzy weterynarii w Inspekcji spada ze względu na niskie płace. W odpowiedzi na pytania wiceminister Ryszard Bartosik powiedział, że wydatki na weterynarię wzrosną w 2022 r. o 1,8 mld zł.

Przedstawiciele Porozumienia Warszawskiego: Sekretarz Krajowej Rady Lekarsko-Weterynaryjnej Marej Mastalerek oraz prezes Stowarzyszenia Urzędowych Lekarzy Weterynarii Bartosz Woźniak wzięli udział w posiedzeniu sejmowej Komisji Finansów Publicznych, która rozpatrywała opinię Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi o rządowym projekcie ustawy budżetowej na rok 2022 r. W czasie posiedzenia poruszona kwestię dot. niskich płac, jakie otrzymują lekarze weterynarii.

„Liczba lekarzy weterynarii w Inspekcji spada. Szacujemy, że z powodu niskich pensji i katastrofalnej sytuacji finansowo-kadrowej, co roku ubywa o ok. 10% zatrudnionych w niej lekarzy weterynarii. Dofinansowanie tej niezwykle istotnej służby leży w interesie gospodarczym i zdrowotnym Państwa i powinna być ona „oczkiem w głowie” rządu, czego domagamy się od dawna” – mówił Marek Mastalerek.

Prezes Stowarzyszenia Urzędowych Lekarzy Weterynarii Bartosz Woźniak zwrócił uwagę, że od kiedy zostały zamknięte konta dochodów własnych powiatowi lekarze weterynarii prawie co miesiąc mierzą się z taki problemem.

„W Żurominie za zwalczanie HPAI nie płacono lekarzom weterynarii 9 miesięcy i w zasadzie do teraz nie wszyscy otrzymali pieniądze. Za badanie zwierząt rzeźnych i mięsa w zeszłym roku nie płacono ludziom 6 miesięcy. To nie jest tak, że my się upominamy o jakieś niesamowite rzeczy. Mamy problem, a nasza grupa zawodowa jest w trudnej sytuacji” – powiedział Woźniak.

Czytaj również: Lekarze weterynarii rezygnują z pracy przez płace. MRiRW odpowiada

vetpol.org.pl /fot.pixabay


Autor: Tomasz Racki 05-12-2021 22:36:38

Niewłaściwe znakowanie żywności „bio” i „eko” będzie podlegać karze

Od 2022 roku w Polsce zaczną obowiązywać przepisy dotyczące produkcji i certyfikacji wyrobów ekologicznych. Tak znakowanie żywności czekają zmiany.

Producenci będą musieli się liczyć z karami za niewłaściwe użycie oznaczeń „bio” lub „eko”, wprowadzanie konsumentów w błąd i fałszywe stylizowanie swoich wyrobów na ekologiczne. – Dzięki temu będziemy mieć pewność, że produkty w sklepach faktycznie pochodzą z rolnictwa ekologicznego. Rzadziej natkniemy się też na takie, które ekologiczne tylko udają – mówi dr Małgorzata Pietras-Szewczyk z Dolnośląskiej Szkoły Wyższej we Wrocławiu. Dziś wiele firm wykorzystuje w swoich przekazach do konsumentów swoje proekologiczne inicjatywy, ale często są one pozorne.

Produkty ekologiczne z nowymi przepisami

„W Unii Europejskiej trwają w tej chwili prace nad wprowadzeniem nowego rozporządzenia dotyczącego certyfikacji produktów rolnictwa ekologicznego. Powstanie baza, do której zostaną wpisani wszyscy producenci żywności ekologicznej, co ma m.in. umożliwić ich kontrolowanie. Wprowadzone zostaną też kary za oznaczanie produktów symbolami zbliżonymi do certyfikatu europejskiego rolnictwa ekologicznego” – wyjaśnia dr Małgorzata Pietras-Szewczyk, adiunkt w Dolnośląskiej Szkole Wyższej we Wrocławiu.

Zgodnie z obowiązującymi w UE przepisami produkty ekologiczne muszą się składać w ponad 50 proc. ze składników pochodzenia rolniczego (woda i sól nie są brane pod uwagę). Ponadto co najmniej 95 proc. tych składników musi pochodzić z upraw ekologicznych. Takie produkty są oznaczone symbolem listka otoczonego gwiazdkami na zielonym tle. To właśnie unijny certyfikat produkcji ekologicznej, dość dobrze kojarzony przez konsumentów.znakowanie zywnosci eko

Kto i jak certyfikuje produkty ekologiczne?

W Polsce działa 13 jednostek certyfikujących, które na podstawie upoważnienia Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi wydają lub cofają takie certyfikaty. Unijnym logo można bowiem oznaczać tylko te wyroby, które spełniają surowe normy dotyczące produkcji, przetwarzania, transportu i przechowywania.

Od 1 stycznia 2022 roku – zgodnie z rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2018/848 w sprawie produkcji ekologicznej i znakowania produktów ekologicznych, którego implementacja została przesunięta ze względu na pandemię – te normy zostaną dodatkowo zaostrzone. Rozporządzenie poszerza też listę produktów, które mogą zostać poddane certyfikacji ekologicznej i wprowadza zmienione zasady takiej certyfikacji.

„Zmiany obejmą również wprowadzenie de facto nowego zawodu kontrolera jakości żywności rolnictwa ekologicznego. Będzie to zawód skierowany do osób, które posiadają wykształcenie rolnicze lub są technologami żywności i żywienia” – mówi dr Małgorzata Pietras-Szewczyk.

Unijne wymogi zaimplementuje w Polsce nowa ustawa o rolnictwie ekologicznym, która zastąpi tę z 2009 roku. Ma ona uporządkować rynek żywności ekologicznej i wzmocnić system kontroli produkcji takich wyrobów.

Za niewłaściwe znakowanie produktów będzie kara

„Podczas codziennych zakupów często nie zwracamy uwagi na znaczki. Widzimy zielone logo z napisem „bio” lub „eko” i myślimy, że faktycznie tak jest. Tymczasem to jest po prostu podobny znaczek, który ma udawać certyfikat produkcji ekologicznej. Teraz oznaczanie produktów w sposób zbliżony do tego znaku będzie karane, aby nie wprowadzać konsumentów w błąd” – mówi ekspertka Dolnośląskiej Szkoły Wyższej we Wrocławiu.

„Dzięki temu będziemy mieć pewność, że produkty, które znajdujemy w sklepach, faktycznie pochodzą z rolnictwa ekologicznego. Rzadziej natkniemy się też na takie, które produkty rolnictwa ekologicznego tylko udają” – dodaje.

Konsumenci częściej wybierają produkty ekologiczne

Jak zauważa, w Polsce konsumenci są coraz bardziej świadomi i wybierają zdrowszą żywność lepszej jakości. Z raportu Farmy Świętokrzyskiej „Trendy w ekozakupach Polaków” wynika, że ekologiczne produkty przynajmniej raz na jakiś czas kupuje 86 proc. Polaków. Aż dwie trzecie z nich jest w stanie zapłacić za nie więcej niż podobne produkty nieekologiczne.

„I właśnie to jest wykorzystywane przez producentów do oszustwa, do oznakowywania produktów w sposób niezgodny z prawdą. Przez to konsumenci, którzy szukają produktów ekologicznych, często niestety kupują te, które nimi nie są” – mówi dr Małgorzata Pietras-Szewczyk.

Jak pokazuje raport „Żywność ekologiczna w Polsce. Raport 2021”, opracowany przez NielsenIQ i Koalicję na Rzecz Rozwoju Rynku Żywności Bio, wartość polskiego rynku żywności ekologicznej szacowana jest na 1,36 mld zł, co stanowi raptem ok. 0,5 proc. całego rynku spożywczego. Ten segment szybko się jednak rozwija. Na koniec ubiegłego roku w Polsce działało prawie 18,6 tys. gospodarstw certyfikowanych jako ekologiczne.
Rosnąca świadomość ekologiczna Polaków jest wykorzystywana nie tylko w obszarze żywności.

„W telewizji mamy do czynienia z reklamami, które z jednej strony sugerują nam wręcz, żebyśmy nie kupowali nowych ubrań, żebyśmy wykorzystywali i nosili swoje stare ubrania, ale jednocześnie w obrazie tej reklamy mamy prezentację nowej kolekcji danej firmy odzieżowej. Czyli nasz wzrok rejestruje obrazy, widzi nową kolekcję i pojawia się u nas potrzeba kupowania. Chociaż jestem świadoma, że nie powinnam kupować nowych ciuchów, mam już ich dużo, to szkodzi środowisku. Dlatego tu pojawia się wątek, że ta firma jednak produkuje w sposób zrównoważony, wykorzystuje materiały z recyklingu, więc nic wielkiego się nie stanie, jeżeli kupię jednak tę nową bluzkę” – opisuje stosowane mechanizmy ekspertka Dolnośląskiej Szkoły Wyższej we Wrocławiu.

Greenwashing wabikiem na klientów

Jak podkreśla, coraz częściej mamy na rynku do czynienia ze zjawiskiem greenwashingu. Polega ono na tym, że firmy wykorzystują ekologię w celu zwiększania sprzedaży i przyciągnięcia klientów, ale często są to tylko pozorne inicjatywy. Firmy stosujące greenwashing starają się uchodzić za bardziej ekologiczne, niż są w rzeczywistości.

„Myślę, że z greenwashingiem spotykamy się częściej, ale nikt nie monitoruje np. tego, czy koszulki danej marki naprawdę pochodzą w jakiejś części z bawełny z odzysku. Producent tak deklaruje, ale my, jako konsumenci, nie jesteśmy tego w stanie sprawdzić. Szczerze mówiąc, nie wiem, czy są to też w stanie sprawdzić instytucje typu Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Zwłaszcza że to zjawisko często dotyczy globalnych graczy i dużych korporacji. Ciężko jest prześledzić cały ich łańcuch dostaw i sprawdzić, czy naprawdę używają rzeczy z recyklingu, czy też są to tylko hasła rzucane pod klienta” – mówi dr Małgorzata Pietras-Szewczyk.

Skala tego zjawiska jest niemała: w styczniu tego roku Komisja Europejska i krajowe organy odpowiedzialne za ochronę konsumentów w poszczególnych krajach UE opublikowały wyniki badania obejmującego sektory: odzież, kosmetyki i sprzęt gospodarstwa domowego. Wynika z nich, że aż w 42 proc. przypadków ekologiczne deklaracje producentów były przesadzone, fałszywe lub wprowadzające w błąd i mogły potencjalnie zostać uznane za nieuczciwe praktyki handlowe.

Czytaj także: Certyfikat gospodarstwa ekologicznego – jak właściwie przebiega proces certyfikacji?

Newseria/fot. newseria

 

BULT SMOGOWICZE

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.