Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Kaptan twitter swiatrolnika.info youtube swiatrolnika.info
Autor: Tomasz Racki 13-09-2021 22:32:24

Coraz głośniej o podniesieniu akcyzy na piwo

piwo

Dyskusja na temat niesprawiedliwego traktowania przez prawo producentów alkoholi różnych rodzajów powraca jak bumerang. Eksperci podkreślają, że to nie tylko zaburza równowagę na rynku, lecz także ma negatywne skutki finansowe dla budżetu oraz skutki zdrowotne dla społeczeństwa. Producenci mocnych alkoholi, ale też Państwowa Agencja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych zwracają uwagę na preferencyjne traktowanie piwa w polityce akcyzowej, co powoduje straty dla budżetu państwa i przyczynia się do wzrostu spożycia alkoholu w ogóle. Drugim obszarem nierównego traktowania jest możliwość – ograniczonej czasowo, ale jednak – reklamy jedynie piwa, co wyklucza zazwyczaj zawierający porównywalną ilość alkoholu cydr.

Co z tą akcyzą?

Wyroby alkoholowe według ustawy, która obowiązuje w tym kształcie od 2001 roku, są opodatkowane nierówno co do ilości alkoholu zawartego w napojach różnego typu. Tu uprzywilejowane jest piwo, dlatego że np. cydr – niskoprocentowy napój alkoholowy – jest obłożony taką akcyzą jak napoje spirytusowe – mówi Henryk Kowalczyk, przewodniczący sejmowej Komisji Finansów Publicznych.branza piwowarska 0090

Podatek akcyzowy od napojów spirytusowych jest liczony od procentowej zawartości alkoholu etylowego. Gdy napój zawiera więcej alkoholu, płacony jest wyższy podatek. Z kolei akcyza od piwa płacona jest na 1 stopień Plato, za który uważa się ułamek masowy o wartości 1 proc. ekstraktu brzeczki podstawowej, obliczony na podstawie zawartości alkoholu oraz ekstraktu rzeczywistego w gotowym wyrobie. Oznacza to, że piwa wysokiej jakości, o wysokim ekstrakcie, a średniej lub niskiej zawartości alkoholu, płacą wyższą akcyzę niż tanie piwa o wysokiej zawartości alkoholu i niskim ekstrakcie. Udział takiego piwa w rynku wprawdzie spada, ale producenci pozostałych alkoholi i tak płacą proporcjonalnie do zawartości alkoholu wyższą akcyzę. Dla porównania w półlitrowej butelce 40-proc. wódki, kosztującej 20 zł, akcyza stanowi 12,55 zł. W półlitrowej butelce piwa 5,5 proc., kosztującego 3 zł, akcyza wynosi 0,54 zł.

To ma swoje skutki społeczne i zdrowotne, bo niemalże trzykrotny wzrost spożycia piwa przez ostatnich kilkanaście lat jest spowodowany tym, że akcyza jest nierówna, że piwo jest tanie w stosunku do innych napojów alkoholowych – ocenia Henryk Kowalczyk.

To te skutki zdrowotne powinny być na pierwszym planie w dyskusji o zmianie prawa w zakresie akcyzy. Na drugim planie są skutki fiskalne – dodaje.

Czytaj także: Kompania Piwowarska stawia na zieloną produkcję i rozwój segmentu piw bezalkoholowych

Piwo popularne

Piwo odpowiada za 55 proc. krajowego spożycia alkoholu, ale generuje tylko 28 proc. wpływów budżetowych z akcyzy, podczas gdy alkohol wysokoprocentowy to 38 proc. krajowego spożycia, a generuje 69 proc. wpływów.

Akcyza w branży piwnej jest znacznie niedoszacowana i powoduje bardzo konkretne straty do budżetu państwa, które można uznać za lukę akcyzową – mówi Witold Włodarczyk, prezes zarządu Związku Pracodawców Polski Przemysł Spirytusowy.

Jak podkreśla Henryk Kowalczyk, w tej chwili Komisja Finansów Publicznych jeszcze nie dyskutuje nad zmianą prawa akcyzowego, ale dyskusja taka narodziła się w momencie wprowadzania ustawy o tzw. podatku cukrowym, która zawiera też zapis o dodatkowej opłacie za wyroby spirytusowe w małych pojemnościach (tzw. małpki). Zainspirowało to posłów do przeprowadzenia wspólnie z Komisją Zdrowia głębokiej dyskusji na temat polityki akcyzowej i zdrowotnej. Przeszkodziła temu pandemia, teraz jednak, gdy Sejm już pracuje stacjonarnie, dyskusje mają być kontynuowane. Poza ewidentnymi korzyściami społeczno-zdrowotnymi mają one przynieść także korzyści budżetowe.

Jedną z propozycji jest to, aby branża piwna, podobnie jak branża spirytusowa, płaciła podatek akcyzowy od zawartości alkoholu. Czym wyższa zawartość alkoholu, tym wyższa akcyza. To jest podatek sprawiedliwy, łatwo egzekwowalny, dużo bardziej sprawny dla budżetu państwa – ocenia Witold Włodarczyk. – Należy się spodziewać, że dzięki takiemu rozwiązaniu budżet państwa zyskałby rocznie od 4 do 5 mld zł.

Zgodnie z danymi Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych w 2019 roku statystyczny Polak spożył 97,1 l piwa, 9,25 l napojów spirytusowych i 6,2 l wina. Piwo pozostaje najpopularniejszym alkoholem w Polsce. Szczególnie dotyczy to młodzieży, ponieważ ten rodzaj trunku jest ich pierwszym wyborem i często służy inicjacji alkoholowej.

Ceny piwa

Niestety piwo w wielu miejscach sprzedaży jest tańsze niż woda i traktowane jako substytut, jest utożsamiane z koniecznością zaspokojenia pragnienia, z odpoczynkiem, rozluźnieniem – mówi dr Artur Bartoszewicz, ekonomista ze Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie. – Z badań wynika, że część społeczeństwa nie utożsamia piwa z alkoholem. To jest bardzo niebezpieczne, dlatego że jeżeli mamy wrażenie, że to, co pijemy, nie jest alkoholem, może to spowodować upicie się w sposób nieświadomy. Ten brak świadomości jest bardzo niebezpieczny społecznie, generuje duże koszty społeczno-ekonomiczne i często doprowadza do tragedii życiowych.

Jak podkreślają eksperci, za bardziej beztroskie podejście do konsumpcji piwa odpowiada także możliwość – chociaż ograniczona – jego reklamowania. To kolejny aspekt, który nierówno traktuje producentów alkoholi. Przykładowo cydry, które zawierają podobną, a czasem mniejszą ilość alkoholu niż piwo, są objęte całkowitym zakazem reklamy.

Nikt poza branżą piwną nie jest uprawniony do jakiejkolwiek reklamy w przestrzeni publicznej. To, co robi branża piwna, jest łamaniem ustawy, wychodzeniem poza ramy ograniczeń, które zostały przez ustawodawcę określone. To jest poszukiwanie środków i metod do tego, żeby zmienić naszą świadomość i zrobić z nas bezwolnego konsumenta, który identyfikuje spożywanie piwa z przyjemnością, pewną postawą życiową, rozrywką – ocenia dr Artur Bartoszewicz.

Opublikował:
Tomasz Racki
Author: Tomasz Racki
O Autorze
Rolnik, absolwent dziennikarstwa, zapalny kolarz. Wielbiciel przyrody, pieszych wędrówek i córki – Zosi.
Ostatnio opublikowane artykuły tego autora


Autor: Polska Agencja Prasowa 07-12-2021 13:00:00

UOKiK wydał warunkową zgodę na koncentrację Carrefour i Tesco

Prezes UOKiK wydał warunkową zgodę na nabycie przez Carrefour Polska powierzchni handlowej wykorzystywanej przez hipermarket Tesco w Bielanach Wrocławskich.

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów wskazał, że przedmiotem koncentracji jest nabycie przez Carrefour Polska części mienia spółki Ingka Centres Polska w postaci powierzchni handlowej wykorzystywanej na potrzeby hipermarketu Tesco w Centrum Handlowym Aleja Bielany w Bielanach Wrocławskich.

UOKiK zobowiązał Carrefour do złożenia sprawozdania

"Po przeprowadzeniu postępowania uznaliśmy, że zmniejszenie powierzchni jednego ze sklepów Tesco zniweluje negatywne skutki koncentracji. Dzięki temu na lokalnym rynku markety będą nadal ze sobą konkurować z korzyścią dla konsumentów" – wskazał, cytowany we wtorkowej informacji Urzędu, prezes UOKiK Tomasz Chróstny.

Jak przekazano, zgodnie z wydaną decyzją powierzchnia sklepu Carrefour przy ul. Gen. Hallera 52 we Wrocławiu, działającego na tym samym rynku, zostanie zmniejszona o 1500 m kw. Oznaczać to będzie obniżenie siły rynkowej Carrefour Polska na lokalnym rynku.

"Dzięki temu nie ulegną pogorszeniu warunki cenowe, jakość oraz dostępność towarów dla konsumentów" – oceniono. Dodano, że po zrealizowaniu warunku przejmująca spółka będzie miała obowiązek złożenia sprawozdania z jego realizacji.

Decyzja wydana przez Urząd będzie ważna przez 2 lata

Urząd wyjaśnił, że w tej sprawie konieczne byłoUOKiK 022 przeprowadzenie II fazy postępowania i badanie rynku. Ze zgromadzonego przez UOKiK materiału wynikało, że koncentracja może doprowadzić do ograniczenia konkurencji na lokalnym rynku wyznaczonym w promieniu 20-25 minut jazdy samochodem od hipermarketu Tesco w Bielanach Wrocławskich. Możliwe było wydanie warunkowej zgody na transakcję.

Decyzja nie jest prawomocna. Zgłaszającemu przysługuje odwołanie do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Przypomniano, że zgodnie z przepisami, transakcja podlega zgłoszeniu do urzędu antymonopolowego, jeżeli biorą w niej udział przedsiębiorcy, których łączny obrót w roku poprzedzającym przekroczył 1 mld euro na świecie lub 50 mln euro w Polsce.

"Oceniając koncentrację, Prezes UOKiK może zakazać transakcji, wydać zgodę na jej dokonanie bądź uzależnić zgodę od spełnienia przez przedsiębiorcę dodatkowych warunków" – zaznaczono. Dodano, że wydane decyzje są ważne przez dwa lata.

Warto przypomnieć, że kilka miesięcy temu UOKiK ogłosił, iż ma zastrzeżenia do koncentracji Kauflandu i E.Leclerc.

Czytaj też: Tomasz Chróstny: Chcemy lepszej ochrony i informacji dla konsumentów

PAP/fot.Twitter/Flickr


Autor: Michał Rybka 07-12-2021 11:30:00

Eksport do Chin na nowych zasadach. Zmiany już od 1 stycznia

Nowe przepisy dotyczą obowiązku rejestracji wszystkich podmiotów produkujących, przetwarzających i magazynujących żywność przeznaczoną na eksport do Chin.

Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa informuje o zarządzeniach 248 i 249 Generalnej Administracji Celnej Chińskiej Republiki Ludowej. Wejdą one w życie z dniem 1 stycznia 2022 r. Zarządzenia będą podlegać obowiązkowi rejestracji wszystkich zagranicznych przedsiębiorców, którzy eksportują żywność do chin w formie produkcyjnej, przetwórczej i magazynowej. Natomiast nie będą musieli się rejestrować przedsiębiorcy, którzy produkują, przetwarzają lub magazynują dodatki do żywności.

Zarządzenie nr 248

Zarządzenie Generalnej Administracji Celnej („Przepisy dotyczące rejestracji i administracji producentami importowanej żywności poza granicami Chińskiej Republiki Ludowej”), rozpatrzone i zatwierdzone na posiedzeniu administracyjnym Generalnej Administracji Celnej w dniu 12 marca 2021 r. Nowe przepisy zaczną obowiązywać 1 stycznia 2022 r. Zarządzenie nr 248 tłumaczone w wersji polskiej możecie Państwo przeczytać tutaj. Warto dodać, że to niejedyne przepisy, które wejdą w życie od nowego roku.

Zarządzenie nr 249

Zarządzenie Generalnej Administracji Celnej (dot. „Środków zarządzania bezpieczeństwem żywności w imporcie i eksporcie do Chińskiej Republiki Ludowej”). Zarządzenie nr 249 możecie Państwo przeczytać tutaj.eksportdochin2 07.12.21

Eksport do Chin – główne zmiany, które obejmie zarządzenie 249

– Producenci i podmioty gospodarcze są odpowiedzialni za bezpieczeństwo produktów spożywczych, które produkują i eksportują;
– wprowadza się pojęcie oceny zgodności, która obejmuje ewaluację i ocenę zagranicznych systemów zarządzania bezpieczeństwem żywności, rejestrację zagranicznych systemów zarządzania bezpieczeństwem żywności, rejestrację zagranicznych zakładów eksportujących żywność oraz wymagane prowadzenie dokumentacji przez importerów i eksporterów;
– zobowiązanie importerów żywności do ustanowienia systemu przeglądu swoich dostawców, w tym zagranicznych eksporterów i zakładów produkcyjnych;
– rozbudowanie procedury kontroli na miejscu prowadzone przez służby celne w portach wejścia;
– określenie możliwości prowadzenia dodatkowych kontroli, w przypadku wystąpienia incydentów związanych z żywnością, które mogą stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa żywności w Chinach.

Jeśli jesteś producentem żywności, który zalicza się do jednej z 18 kategorii wysokiego ryzyka, to podlegasz wtedy rejestracji z rekomendacją od właściwej inspekcji kraju wywozu. Z kolei wszystkie pozostałe podmioty podlegają już indywidualnej rejestracji. Natomiast jeśli jesteś producentem asortymentu, który nie został uwzględniony na liście, to nie podlegasz zasadom rejestracji określonym w zarządzeniu przedmiotowym.

Zobacz także: Eksport polskich produktów mlecznych do Chin rekordowy

źródła:wir.org.pl/fot.TT, ChinaEmbPoland/pixabay.com


Autor: Mateusz Chrząszcz 06-12-2021 14:30:19

Lekarze weterynarii walczą o wypłatę zaległych wynagrodzeń

Lekarze weterynarii, a dokładniej Prezes Krajowej Rady Lekarsko-Weterynaryjnej zainterweniowali w sprawie wynagrodzeń dla weterynarzy.

W związku z pismem Prezesa Krajowej Rady Lekarsko-Weterynaryjnej w sprawie podjęcia działań, mających na celu przekazanie odpowiednich środków budżetowych na wynagrodzenia dla wyznaczonych lekarzy weterynarii, Minister Finansów wystąpił do Sekretarza Stanu w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi o podjęcie konkretnych działań, odnoszących się do rozdysponowania środków dedykowanych zadaniom w obszarze zwalczania chorób zakaźnych zwierząt.

Pismo Ministra Finansów do Sekretarza Stanu w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi

W piśmie wysłanym do Sekretarza Stanu Szymona Giżyńskego, możemy przeczytać:

„Przesyłam, zgodnie z właściwością, wystąpienie Prezesa Krajowej Izby Lekarsko-Weterynaryjnej z 27 października 2021 r. znak: KILW/061/13/21 w sprawie podjęcia działań, mających na celu przekazanie odpowiednich środków budżetowych na wynagrodzenia lekarzy weterynarii wyznaczonych przez Powiatowych Lekarzy Weterynarii do czynności związanych z nadzorem nad bezpieczeństwem zdrowotnym żywności pochodzenia zwierzęcego oraz monitorowaniem i zwalczaniem chorób zakaźnych zwierząt, z prośbą o analizę i podjęcie stosownych działań z udziałem Głównego Lekarza Weterynarii oraz służb wojewódzkich, odnoszących się do rozdysponowania środków dedykowanych zadaniom w obszarze zwalczania chorób zakaźnych zwierząt. Środki pochodzące z rezerwy celowej pozycja 12 „Zwalczanie chorób zakaźnych zwierząt (w tym finansowanie programów zwalczania), badania monitoringowe pozostałości chemicznych i biologicznych w tkankach zwierząt, produktach pochodzenia zwierzęcego i paszach, finansowanie zadań zleconych przez Komisję Europejską oraz dofinansowanie kosztów realizacji zadań Inspekcji Weterynaryjnej, w tym na wypłatę wynagrodzeń dla lekarzy, wyznaczonych na podstawie art. 16 ustawy o Inspekcji Weterynaryjnej”, jak też z rezerw przekwalifikowanych na podstawie pozytywnych opinii Komisji Finansów Publicznych, mogły być rozdysponowane, zgodnie z art. 154 ust. 1 ustawy z dnia 27 sierpnia 2009 r. o finansach publicznych (Dz. U. z 2021 r. poz. 305, z późn. zm.), do 15 października”

„Rozdysponowywanie tych rezerw następowało na podstawie wniosków Wojewodów, zaakceptowanych przez Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Natomiast zakres rezerw przekwalifikowanych był zgodny z wnioskami Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

Wobec powyższego za konieczne należy uznać podjęcie kolejnych działań w zakresie odpowiedniej weryfikacji wniosków Wojewodów, pod kątem ujętych w nich zadań do sfinansowania (nadanie priorytetów), celem zapobieżenia w przyszłości sytuacji przedstawionej w piśmie Prezesa Krajowej Izby Lekarsko-Weterynaryjnej.

W ustawie z dnia 1 października 2021 r. o zmianie ustawy budżetowej na rok 2021 (Dz. U. poz. 1900) zostały zwiększone środki dla Inspekcji Weterynaryjnej w ramach części budżetowej 85 – Budżety wojewodów. Środki te mogą być rozdysponowywane do końca roku budżetowego.

Ponadto zwiększone środki na zadania realizowane przez Inspekcję Weterynaryjną zostały ujęte bezpośrednio w budżetach wojewodów również w projekcie ustawy budżetowej na rok 2022. Powinno to umożliwić wojewodom już od początku roku budżetowego elastyczne reagowanie w obszarze zadań nałożonych na Inspekcje Weterynaryjną.” – dodaje.
Lekarze weterynarii mogą liczyć na rozwiązanie sprawy.

Lekarze weterynarii mają problem z niskimi pensjami

Podczas posiedzenia sejmowej Komisji Finansów PublicznychLekarze weterynarii 02 rozmawiano o tym, że lekarze weterynarii rezygnują z pracy przez niskie płace.

Na posiedzeniu Komisji Finansów Publicznych, podczas której rozpatrywano opinię Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi o rządowym projekcie ustawy budżetowej na rok 2022 r., obecni byli przedstawiciele Porozumienia Warszawskiego. Zwrócili uwagę, że liczba lekarzy weterynarii w Inspekcji spada ze względu na niskie płace. W odpowiedzi na pytania wiceminister Ryszard Bartosik powiedział, że wydatki na weterynarię wzrosną w 2022 r. o 1,8 mld zł.

Przedstawiciele Porozumienia Warszawskiego: Sekretarz Krajowej Rady Lekarsko-Weterynaryjnej Marej Mastalerek oraz prezes Stowarzyszenia Urzędowych Lekarzy Weterynarii Bartosz Woźniak wzięli udział w posiedzeniu sejmowej Komisji Finansów Publicznych, która rozpatrywała opinię Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi o rządowym projekcie ustawy budżetowej na rok 2022 r. W czasie posiedzenia poruszona kwestię dot. niskich płac, jakie otrzymują lekarze weterynarii.

„Liczba lekarzy weterynarii w Inspekcji spada. Szacujemy, że z powodu niskich pensji i katastrofalnej sytuacji finansowo-kadrowej, co roku ubywa o ok. 10% zatrudnionych w niej lekarzy weterynarii. Dofinansowanie tej niezwykle istotnej służby leży w interesie gospodarczym i zdrowotnym Państwa i powinna być ona „oczkiem w głowie” rządu, czego domagamy się od dawna” – mówił Marek Mastalerek.

Prezes Stowarzyszenia Urzędowych Lekarzy Weterynarii Bartosz Woźniak zwrócił uwagę, że od kiedy zostały zamknięte konta dochodów własnych powiatowi lekarze weterynarii prawie co miesiąc mierzą się z taki problemem.

„W Żurominie za zwalczanie HPAI nie płacono lekarzom weterynarii 9 miesięcy i w zasadzie do teraz nie wszyscy otrzymali pieniądze. Za badanie zwierząt rzeźnych i mięsa w zeszłym roku nie płacono ludziom 6 miesięcy. To nie jest tak, że my się upominamy o jakieś niesamowite rzeczy. Mamy problem, a nasza grupa zawodowa jest w trudnej sytuacji” – powiedział Woźniak.

Czytaj również: Lekarze weterynarii rezygnują z pracy przez płace. MRiRW odpowiada

vetpol.org.pl /fot.pixabay

BULT SMOGOWICZE

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.