Logo Świat Rolnika


Uprawy

Przetwórcy owoców miękkich winą za niskie ceny w skupach obarczają... sadowników. Ci odpowiadają: "To absurd"

Przetwórcy owoców miękkich są zdania, że za niskie ceny owoców w skupach odpowiadają tylko i wyłącznie sadownicy.

Zdaniem przetwórców sadownicy wyprodukowali po prostu zbyt wiele owoców, co spowodowało nadpodaż owoców miękkich na rynku, a w konsekwencji obniżenie ich cen.

W lipcu cena jabłek przemysłowych dochodziła nawet do 13 groszy za kilogram! Ceny malin w skupach dochodziły w czerwcu tego roku średnio do około 2,33 złotych za kilogram, zaś agrestu do około 69 groszy za kilogram.

Rok temu ceny jabłek dochodziły do 80-90 groszy za kilogram, zaś malina kosztowała ponad 4 złote za kilogram. To musiało spowodować wyższe zainteresowanie produkcją.

W ocenie przetwórców sadownicy i producenci owoców sami są sobie winni, bowiem "rzucili się" w obecnym roku na produkcję owoców, poszukując łatwego sposobu na zarobek, biorąc pod uwagę zeszłoroczne ceny. Dodatkowe nasadzenia i zwiększenie produkcji spowodowały tym samym ogromne spadki cen w skupach.

Zeszłoroczna produkcja jabłek wyniosła 2,5 miliona ton, podczas gdy szacuje się, że tegoroczna może przekroczyć nawet rekordowe 4 miliony ton z roku 2016.

Pytani przez nas sadownicy wskazują, że słowa przetwórców to piramidalna bzdura. 

– Proszę popatrzeć jaka jest różnica pomiędzy ceną w skupie, a ceną na rynkach hurtowych, a potem w marketach. I kto na tym zarabia? Bo na pewno nie polski sadownik. Najwięcej zyskują pośrednicy, czyli handlujący towarem, sprzedający go do sklepów

– grzmi zapytany przez nas sadownik.


Polub Świat Rolnika na Facebooku i bądź na bieżąco


Wróćmy jeszcze na moment do ceny malin – czerwcowa średnia cena w skupie to wspomniane już 2,33 złote za kilogram. Jednocześnie ceny hurtowe wahały się w przedziale od 7 złotych za kilogram na giełdzie w Broniszach do 26 złotych za kilogram na giełdzie w Poznaniu! 

– Średnio maliny na rynkach hurtowych sprzedawane były po 13 złote za kilogram

– podawała Karolina Załuska, z BGŻ BNP Paribas. Oznacza to, że ceny hurtowe wynosiły od 300 do ponad 1000 procent ceny w skupie!

– Wyraźnie widać, że marże handlowców, względem marży producentów są bardzo duże, może nawet nieproporcjonalnie duże. To w pełni zrozumiałe z ich punktu widzenia, że przetwórcy i pośrednicy starają się zarobić jak najwięcej, bo po prostu mogą

– komentuje ekonomista Bartłomiej Orzeł.

– Wcale nie widać, żeby obniżki w skupach przełożyły się na niższe ceny dla ostatecznego konsumenta w sklepie. Prawda jest taka, że pośrednicy wykorzystują sytuację z nadprodukcją owoców i starają się zarobić jak najwięcej. Z ich strony jest to  w pełni zrozumiałe. Szkoda, że stratni jesteśmy na tym my i konsumenci, którzy mogliby spokojnie płacić za swój towar mniej

– dodaje inny z sadowników.

Wiele owoców miękkich pozostanie na krzewach, bo po prostu nie opłaca się ich zbierać. O ile czarną porzeczkę można jeszcze zbierać za pomocą kombajnu, tak truskawki czy maliny muszą być zbierane ręcznie. W ostateczności okazuje się wtedy, że pracownik zbierający zarabia, a właściciel plantacji już niekoniecznie, bo kwotę, którą uzyska w skupie musi przeznaczyć w całości na wynagrodzenie pracownika.

– Wszystkie owoce sprzedajemy obecnie poniżej kosztów produkcji, a niektóre poniżej kosztów zbioru (...) Trzeba przyjrzeć się przetwórcom, dlaczego tak mocno zaniżają ceny, co nie ma żadnego uzasadnienia w sytuacji na rynkach światowych

– powiedział portalowi Świat Rolnika Mirosław Maliszewski, poseł PSL i prezes Związku Sadowników Rzeczypospolitej Polskiej.

Co jednak w przypadku, kiedy ewentualny przyszłoroczny nieurodzaj przełoży się na wzrosty cen, a przetwórcy będą zarabiać mniej?

– Przetwórca, pośrednik czy detalista zawsze może podwyższyć ceny dla swojego odbiorcy. W ostateczności najwyżej więcej zapłaci konsument indywidualny, a markety zawsze wytłumaczą się faktem, że na wysokie ceny ma wpływ niedobór produkcji. Szkoda tylko, że nie działa to w drugą stronę

– dodaje Orzeł.

Rozwiązaniem długodystansowym w tym wypadku ma być powołanie w ramach Polskiego Holdingu Spożywczego spółki, która będzie zajmować się handlem koncentratem jabłkowym. Ma ona w pośredni sposób wpływać na ceny oferowane bezpośrednio sadownikom. W przyszłości rozważane jest również rozszerzenie tego typu działalności o handel koncentratami z innych owoców miękkich.

– Trzeba lat, żeby zmienić coś na tym rynku pod względem właścicielskim

– dodaje Maliszewski.

–  Całe przedsięwzięcie obliczone jest na stabilizację cen, czyli tak naprawdę jest w interesie europejskich producentów soków i samych konsumentów
–  mówił w wywiadzie dla wGospodarce.pl poseł Jan Duda, który jest pomysłodawcą powołania spółki handlującej koncentratem spożywczym.
Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi Jan Krzysztof Ardanowski zapowiedział z kolei, że prace nad powołaniem spółki już trwają i niedługo możemy spodziewać się efektów. 

Polub Świat Rolnika na Facebooku i bądź na bieżąco


M.O./sadyogrody.pl/Fot. cookbookman17/CC-BY 2.0/flickr.com

Hodowla i uprawy

Od jakiegoś czasu coraz częściej usłyszeć można o rolnikach, którzy mają problemy z sąsiadami, kt&oacu...

Fundacja Viva!, Otwarte Klatki, Mondo Cane i inni będą dziś zdzierać gardła przed Sejmem RP, próbując pr...

Jan Krzysztof Ardanowski zapowiedział wycofanie z projektu nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt zapisu dotyczące...

W związku z burzą, która w nocy z 23 na 24 września przeszła w okolicach Siedlec, zniszczonych zostało wi...

Marszałek Terlecki opowiedział się za zakazem, mimo tego, że wcześniej z ust kilku prominentnych politykó...

Młody rolnik z województwa łódzkiego uczcił pamięć Powstańców Warszawskich i wyciął na p...

Może ktoś zarzucać, że Kowalski zapłaci, a rolnicy dostaną rekompensaty. Skarb Państwa będzie chciał to odzy...

140 tysięcy zwierząt znajdowało się w zakażonej ASFem największej rumuńskiej, a w drugiej Europie hodowli świ...

To zakrawa na absurd. Doskonale prosperująca branża drobiarska stała się celem ataków aktywistów ek...

Niemal cała wieś Dawidy, mieszkańcy sąsiednich miejscowości oraz przedstawiciele Unii Warzywno-Ziemniaczanej zab...

Podejmujemy działania, które sprawią, że ta dramatycznie niska cena wynosząca 10, 12, 15 groszy za kilogra...

Powierzchnia upraw, które ucierpiały w Polsce z powodu suszy to 2583 tysiące hektarów (to stan na 16 ...

Zgodnie z rozporzadzeniem możesz cofnąć zgode którą wcześniej nam dałeś. Jednak uprzedzamy że portal może przestać działać poprawnie. Cofnij zgodę.