Uprawy

Wojewoda Lubelski chce ingerować w rynek skupu owoców miękkich

Lubelski Rynek Hurtowy "Elizówka", jako spółka Skarbu Państwa będzie interweniować na rynku skupu owoców miękkich. 

– Dzisiejsza robocza narada jest efektem naszego, to znaczy mojego spotkania z udziałem zastępcy prezesa Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa oraz zarządu Lubelskiego Rynku Hurtowego "Elizówka" z ministrem rolnictwa Janem Krzysztofem Ardanowskim. Na tym spotkaniu zapadły konkretne ustalenia, które zaczynamy dzisiaj wcielać w życie

– mówił na konferencji prasowej Wojewoda Lubelski Przemysław Czarnek.

– Sytuacja na rynku owoców miękkich jest tragiczna. Sprawą zasadniczą jest to, że cen na rynku rolnym nie ustala rząd Polski. To są ceny rynkowe i zależą tylko i wyłącznie od podmiotów skupujących. Podmioty skupujące w ogóle nie są w ręku państwa (...) Sprywatyzowano wszystko, co było na rynku przetwórstwa rolno-spożywczego. Odcięto państwu rękę, za pomocą której mogło ono interweniować na rynkach rolnych

– przypomniał Czarnek.

Konferencja prasowa na temat trudnej sytuacji na rynku owoców miękkich. Lubelski Urząd Wojewódzki, 16 lipca 2018.

Opublikowany przez Marian Widelski Poniedziałek, 16 lipca 2018

– Będziemy działać, że by Rynek Hurtowy "Elizówka", który jest spółką Skarbu Państwa wszedł w posiadanie chłodni i rozpoczął jak najszybciej skup owoców miękkich

– dodał wojewoda.

– Do tej pory państwo nie miało takiego instrumentu. O ten instrument nie zadbali w szczególności nasi poprzednicy z Polskiego Stronnictwa Ludowego, którzy podburzają dzisiaj protestujących sadowników. A oni protestują słusznie, bo mają na dzień dzisiejszy dramatyczne ceny

– podkreślił Czarnek.

– Dramat dzisiaj polega na tym, że nie ma skupu w ogóle – nie ma skupu malin, a owoce wiszą na krzakach. Kto do tego doprowadził, że że my, jako państwo, nie mamy ani jednego zakładu przetwórstwa rolno-spożywczego, przy pomocy którego moglibyśmy ingerować w rynek rolny?

– pytał retorycznie polityk PiS.

– Celem jest, aby polski produkt wytwarzany przez rolników skupować w rozsądnej cenie, ale opłacalnej dla rolników, a następnie go przetwarzać – bo to przecież na przetworzonym produkcie jest marża. Dziś rolnicy w Polsce są zakładnikami kapitału zachodniego, który dysponuje zakładami przetwórstwa rolno-spożywczego

– zakończył przedstawiciel władzy rządowej na Lubelszczyźnie.

M.O./Wojewoda Lubelski/Fot. msp.gov.pl

Zgodnie z rozporzadzeniem możesz cofnąć zgode którą wcześniej nam dałeś. Jednak uprzedzamy że portal może przestać działać poprawnie. Cofnij zgodę.