Logo Świat Rolnika


Uprawy

03 luty 2017

Żółte naczynia za kilka złotych? - warto pomyśleć teraz

 

To wypróbowany sposób monitorowania nalotów szkodników rzepaku. W sezonie, sprawdzając codziennie wystawione na polu naczynia, możemy bardzo dokładnie określić termin nalotu owadów i wybrać optymalny termin zabiegu środkiem ochrony roślin. Niektóre firmy dodają żółte naczynia jako gratisy do swoich preparatów. Jednak na takie prezenty liczyć nie musimy- wystarczy, że wcześniej pomyślimy o kupieniu żółtej plastikowej miski. Albo nawet kilku misek.

 

Gdy rozpoczyna się sezon na chowacze wystawiam kilka żółtych naczyń- mówi Kazimierz Karasiński, rolnik uprawiający rzepak we wsi Helenów w woj. łódzkim. - Nie liczę na hojność firm sprzedających środki ochrony roślin - kupuję to, co mi jest potrzebne. Gdy na polskich polach pojawiały się pierwsze żółte naczynia, jeden z doradców rolniczych podpowiedział by użyć zwykłych plastikowych misek. Im bardziej mają kolor zbliżony do koloru kwiatów rzepaku, tym lepiej.

 

Pan Kazimierz uprawia rzepak na dwóch zagonach, które się ze sobą nie stykają. Łącznie około 13 ha.

Jedna plantacja jest blisko lasu, tu zazwyczaj naloty są późniejsze - wyjaśnia rolnik. - Dlatego potrzebuję więcej żółtych naczyń, bo muszę monitorować obie uprawy. Kupuję plastikowe miski i około 5 cm poniżej górnej krawędzi robię w nich małe otworki, którymi swobodnie może przelewać się woda, lecz złapane w naczynie szkodniki tędy nie wypłyną. To wszystko, co trzeba zrobić.

 

Wiosną na plantacjach rzepaku w żółte naczynia najczęściej łapiemy pchełki i śmietki rzepakowe, chowacze brukwiaczki i czterozębne oraz słodyszki. Od niedawna fachowcy przekonują, że należy także wystawiać żółte naczynia jesienią, zaraz po wschodach rzepaku ozimego. Jesienią za pomocą żółtych naczyń monitorujemy obecność śmietki kapuścianej i chowaczy galasówek.

 

I choć żółte naczynia zrobione z plastikowych misek nie wyglądają może tak dostojnie jak te, które mają nadrukowane nazwy środków ochrony roślin lub firm, które je produkują, to jednak są równie skuteczne. My, w jednym ze sklepów wielkopowierzchniowych w centralnej Polsce znaleźliśmy odpowiedniego koloru miski w cenie 4,99 zł za sztukę. W takiej cenie każdy rolnik może sobie pozwolić na tyle żółtych naczyń, ile ich potrzebuje.

 

Beata Kozłowska/ fot. B. Kozłowska

Hodowla i uprawy

“Pozwólcie pracować”- o tylko tyle i aż tyle proszą ludzie związani z branżą futerkową

...

W wykazie prac legislacyjnych ministra rolnictwa został umieszczony projekt rozporządzenie w sprawie zarządzenia ...

W województwie zachodniopomorskim rolnicy domagają się od myśliwych odst...

Jeżeli jakikolwiek poseł PiS podniesie rękę za tym idiotycznym pomysłem, żeby w Polsce zakazać hodowli zwierz...

Polska jest drugim w Europie i trzecim na świecie producentem naturalnych skór zwierząt futerkowych. Od dłu...

Skoro miodobranie w pełni i wszyscy chętnie smakują świeżo wydobytego z pasieki miodu, warto zastanowić się, c...

Według badania IPSOS przeprowadzonego na 1000 osób z całej Polski 73 proc. popiera hodowlę zwierząt futerk...

Hodowla zwierząt futerkowych to biznes z ogromnym potencjałem. Przedstawiamy kilka istotnych faktów dotyczą...

Nornice są jak nieproszeni goście, jednak czują się między naszymi grządkami jak u siebie w domu. Czy można me...

Nie wszyscy już pamiętają czasy, gdy jaja i mleko o każdej porze roku smakowały inaczej. Wynikało to z faktu, ...

Rozpoczęły się nowe zbiory, a z nimi punkty skupów płodów rolnych wprowadziły nowe ceny skup&oacut...

O hodowli zwierząt futerkowych ostatnio jest bardzo głośno. Być może dlatego, że Polska jest w niej druga w Eur...