Logo Świat Rolnika


Światrolnika.tv

17 maj 2017

Fascynujące "drapieżniki". O roślinach, które żywią się zwierzętami [WIDEO]

Rośliny mięsożerne to fenomen, niezwykłe przyrodnicze zjawisko. Ubogie w substancje odżywcze środowisko, w którym żyją, sprawiło, że wykształciły "zachowania" niespotykane w królestwie roślin. Wabią i chwytają żywą zdobycz. Można powiedzieć, że te rośliny odżywiają się pokarmem zwierzęcym.


– To niezwykle interesujące rośliny. Przekształciły swoje liście w pułapki, które służą do tego, by owady, ale także inne zwierzątka, można było strawić i w ten sposób czerpać z nich związki azotu

 

–  tłumaczy Joanna Bogdanowicz, opiekun roślin tropikalnych w Ogrodzie Botanicznym Uniwersytetu Warszawskiego.

 

– Są drapieżcami, ale tylko dlatego, że musiały się przystosować do środowiska, w którym jest mało pożywienia

 

– dodaje.

 

Rośliny mięsożerne, nazywa się również owadożernymi. Terminy można stosować wymiennie, choć drugi jest mało precyzyjny, gdyż ofiarami bywają nie tylko owady.

 

– To są rośliny kwiatowe, kwitną. Często ich kwiatki są niepozorne, prawie zawsze są bardzo odległe od liści, dlatego, że rośliny te chcą zwabić nie tylko owady, by je strawić, ale także po to, by zapylały kwiaty, żeby doczekać się nasion, żeby się rozmnażać

 

– zaznacza opiekun roślin tropikalnych Ogrodu Botanicznego UW.

 

Najbardziej znane rośliny mięsożerne to:

  • rosiczkowate (Droseraceae) – muchołówka (Dionaea), rosiczka (Drosera);
  • dzbanecznikowate (Nepenthaceae) – dzbanecznik (Nepenthes);
  • kapturnicowate (Sarraceniaceae) – kapturnica (Sarracenia).

 

Na świecie istnieje mnóstwo gatunków roślin mięsożernych. Nie są ze sobą spokrewnione, skupione w jednej grupie systematycznej.

 

– Jest około 500-600 gatunków roślin mięsożernych i niezliczone ich odmiany. Występują na prawie wszystkich kontynentach, nie są takie rzadkie. Występują również w Polsce. Mamy kilkanaście gatunków roślin mięsożernych

 

– informuje Joanna Bogdanowicz.

 

Są to gatunki takie jak rosiczka okrągłolistna, rosiczka długolistna i rosiczka pośrednia. Zasiedlają one polskie torfowiska. Należy pamiętać, że objęte są w naszym kraju ochroną.

 

Rośliny mięsożerne łączy to, że wszystkie przekształciły swoje liście w pułapki, za pomocą których chwytają "ofiary". Zwierzęta wabione przez nie obietnicą pokarmu lub kolorem. Skuszone siadają na roślinie, która chwyta je za pomocą pułapki. Ofiara jest w potrzasku. Nie ma szans na ucieczkę. Jej ciało zaczynają trawić enzymy produkowane przez "oprawcę". Rozkładają one do prostych związków białka, tłuszcze i cukry, z których składa się ciało ofiary. "Roślinny drapieżnik" może je wówczas wchłonąć i nasycić się.

 

W "sidła" roślin mięsożernych wpadają najczęściej owady,ale także inne grupy zwierząt: mięczaki (ślimaki), pajęczaki (pająki i skorpiony), wije (pareczniki), stawonogi (stonogi i rozwielitki), płazy (żaby), gady (jaszczurki), a nawet małe ssaki (gryzonie). Organizmy te staja się dla omawianych roślin, po strawieniu, źródłem niezbędnych do życia pierwiastków, których nie jest w stanie zapewnić im ubogie w przyswajalne związki azotu i fosforu siedlisko. Poza tym rośliny mięsożerne posiadają delikatne korzenie, nieprzystosowane do pobierania składników odżywczych z gleby. Istotne jest, że fotosynteza oraz asymilacja dwutlenku węgla przebiega u tych roślin normalnie.

 

Owady wabione są przez rośliny mięsożerne przy pomocy:

  • miodników pozakwiatowych (jedno lub wielokomórkowe organy gruczołowe wydzielające nektar) – występuje on u muchołówek, kapturnic, heliamfor, dzbaneczników, darlingtonii oraz cefalotusów.
  • słodkich i lśniących kropli na specjalnych włoskach na liściach roślin – odnajdziemy je u rosiczek, rosolistników, byblisów i tłustoszy,
  • słodkiego śluzu na liściach roślin wodnych – u pływaczy, aldrowander i żensilei.

 

Rośliny mięsożerne czyni fascynującymi i zarazem przerażającymi zdolność chwytania ofiar. Pułapki stosowane przez te organizmy dzielimy na:

  • dzbanki i rurki łowne (dzbaneczki, kapturnice, heliamfory, darlingtonie, cefalotusy);
  • pułapki zatrzaskowe (muchołówki i aldowandy);
  • chwytne lepy (rosiczki, bylbisy, tłustosze, rosolistniki);
  • pułapki ssące (pływacze).

 

Rośliny mięsożerne można z powodzeniem uprawiać w domu lub ogrodzie. Nie należą do najłatwiejszych, jednak przestrzeganie kilku zasad pielęgnacji zapewnia sukces i satysfakcję.

 

Joanna Bogdanowicz radzi, by zacząć od tych stosunkowo łatwych – muchołówek, rosiczek.

 

– Dobrze jest poczytać o nich. To nie jest taka roślina, jak nasze inne domowe roślinki. W związku z tym trzeba się o niej czegoś dowiedzieć

 

– podkreśla.

 

– Im bliżej będziemy tego, jak roślina ma w naturze, tym będzie dla niej lepiej i dla nas, bo będzie ładniej nam rosła

 

– zachęca nasza rozmówczyni.

 

Rośliny mięsożerne potrzebują kwaśnej gleby. Świetnie sprawdza się tutaj torf. Można do niego dodać mech, gruboziarnisty piasek i drobno zmieloną korę. Podłoże powinno być stale wilgotne, nie może w nim jednak zalegać woda. Do podlewania zleca się używanie tylko miękkiej wody – przegotowanej i odstanej wody z kranu, wody destylowanej, demineralizowanej lub pochodzącej z filtra odwróconej osmozy. Rośliny te lubią światło. Należy pamiętać, że powinno być ono rozproszone. Parapet na oknie południowym lub wschodnim to świetne miejsce dla "nowych domowników". Ponadto ważne jest, by roślin mięsożernych nie nawozić… W zamian za to można im od czasu do czasu podsunąć jakąś muszkę.

 

– Myślę, że biologia tych roślin jest niezwykle interesująca. Obserwacja tych roślin jest po prostu bardzo przyjemna

 

– podsumowuje Joanna Bogdanowicz.

 

Reporter: Anna Kołcon

Zdjęcia i montaż: Barbara Goliasz/swiatrolnika.info

Fot: swiatrolnika.info

Hodowla i uprawy

“Pozwólcie pracować”- o tylko tyle i aż tyle proszą ludzie związani z branżą futerkową

...

W wykazie prac legislacyjnych ministra rolnictwa został umieszczony projekt rozporządzenie w sprawie zarządzenia ...

W województwie zachodniopomorskim rolnicy domagają się od myśliwych odst...

Jeżeli jakikolwiek poseł PiS podniesie rękę za tym idiotycznym pomysłem, żeby w Polsce zakazać hodowli zwierz...

Polska jest drugim w Europie i trzecim na świecie producentem naturalnych skór zwierząt futerkowych. Od dłu...

Skoro miodobranie w pełni i wszyscy chętnie smakują świeżo wydobytego z pasieki miodu, warto zastanowić się, c...

Według badania IPSOS przeprowadzonego na 1000 osób z całej Polski 73 proc. popiera hodowlę zwierząt futerk...

Hodowla zwierząt futerkowych to biznes z ogromnym potencjałem. Przedstawiamy kilka istotnych faktów dotyczą...

Nornice są jak nieproszeni goście, jednak czują się między naszymi grządkami jak u siebie w domu. Czy można me...

Nie wszyscy już pamiętają czasy, gdy jaja i mleko o każdej porze roku smakowały inaczej. Wynikało to z faktu, ...

Rozpoczęły się nowe zbiory, a z nimi punkty skupów płodów rolnych wprowadziły nowe ceny skup&oacut...

O hodowli zwierząt futerkowych ostatnio jest bardzo głośno. Być może dlatego, że Polska jest w niej druga w Eur...