Polityka rolna

Pszczelarze zwrócą się o pomoc do Brukseli

Wśród wielu gałęzi przemysłu rolnego każdy ma swoje problemy i bolączki.

Obecnie głośna afera mięsna odsunęła na dalszy plan ważne kwestie podejmowane na przykład przez pszczelarzy.


„Największym naszym problemem jest brak skutecznych, prostych w użyciu leków do zwalczania warrozy czy zgnilca amerykańskiego”


- mówi w rozmowie ze ŚwiatRolnika.info Piotr Mrówka, prezes Stowarzyszenia Pszczelarzy Zawodowych.


„Nieustannie borykamy się z systematycznymi podtruciami pszczół w związku ze źle wykonywanymi zabiegami ochrony roślin. Czasami są one związane z błędnymi oznakowaniami na etykietach gdzie używa się zwrotu, że w odniesieniu do pszczół „nie dotyczy”


- kontynuuje Piotr Mrówka.


„O wszystkich problemach informujemy ministerstwo rolnictwa, nie spotykają się one jednak z zadowalającym nas zrozumieniem. Jako Stowarzyszenie Pszczelarzy Zawodowych wystosowaliśmy pismo do MRiRW dotyczące stosowania toksycznej chemii w uprawach, która zagraża populacji pszczół. Doprowadziło ono do spotkania przedstawicieli organizacji pszczelarskich z ministrem Krzysztofem Ardanowskim, które odbyło się 30.01.2019 . W pierwszych 10 minutach rozmowy, minister poinformował nas, że podjęta decyzja jest wynikiem wyboru mniejszego zła. Priorytetowym działaniem dla ministerstwa jest teraz uniezależnienie Polski od importowanej soi GMO. Rozwiązaniem tutaj jest pozyskiwanie białka z wytłoków (makuchów) rzepaku. W związku z tym zasiewy rzepaku muszą się zdecydowanie zwiększyć, a jego opłacalność i koszty uprawy muszą się zmniejszyć. Resort rolnictwa, w ramach zadośćuczynienia trudnej sytuacji zastanawia się nad ustanowieniem „opłaty/składki”, ze strony producentów rzepaku, na rzecz pasiek zapylających uprawy rzepaku.


- relacjonuje przebieg spotkania z ministrem Ardanowskim prezes Stowarzyszenia.


„Na ten moment jesteśmy bezradni. Zastanawiamy się, czy wzorem pszczelarzy z innych krajów, którzy borykają się z podobnymi problemami, nie zwrócić się do Brukseli z petycja o wykreślenie możliwości lokalnego odwieszania zakazów stosowania neonikotynoidów. Jednak by odniosło to skutek petycja musiała by być wsparta działaniem wielu europejskich organizacji”


-podsumowuje Piotr Mrówka.

 

Daria Plewa
Redaktor Naczelny serwisu SwiatRolnik.info
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

fot. Pixabay


Polub Świat Rolnika na Facebooku i bądź na bieżąco


Zgodnie z rozporzadzeniem możesz cofnąć zgode którą wcześniej nam dałeś. Jednak uprzedzamy że portal może przestać działać poprawnie. Cofnij zgodę.