Logo Świat Rolnika


Hodowla

miod1606
16 czerwiec 2017

Czy cukrzycy mogą jeść miód?

Skoro miodobranie w pełni i wszyscy chętnie smakują świeżo wydobytego z pasieki miodu, warto zastanowić się, czy każdy może cieszyć się smakiem tego pszczelego wytworu? Zobaczmy zatem jak sytuacja wygląda u osób cierpiących na chorobę, jaką jest cukrzyca.

 

Cukrzyca definiowana jest jako przewlekłe, złożone schorzenie powodujące zaburzenia metabolizmu organizmu. W chorobie tak określanej, trzustka bądź nie wytwarza insuliny, bądź też wytwarza jej zbyt mało. Z kolei wytworzona insulina w nieprawidłowy sposób wykorzystywana jest przez komórki ludzkiego organizmu. Efektem tych zaburzeń jest to, że glukoza, obecna w niedostatecznej ilości w surowicy krwi, transportowana jest do komórek, co skutkuje brakiem energii. Skutkiem tego stanu jest podwyższenie glukozy w surowicy, dające zaburzenia w postaci nieprawidłowego funkcjonowania organizmu. Skoro miodobranie w pełni i wszyscy chętnie smakują świeżo wydobytego z pasieki miodu, warto zastanowić się, czy każdy może cieszyć się smakiem tego pszczelego wytworu? Zobaczmy zatem jak sytuacja wygląda u osób cierpiących na chorobę, jaką jest cukrzyca.

Aktualnie medycyna rozróżnia cztery podstawowe typy cukrzycy. Natomiast w Europie na cukrzyce choruje 4-6% osób powyżej 15 roku życia. U chorych na tę chorobę często występują powikłania. Do najpoważniejszych z nich zalicza się niedobór (hipoglikemia), bądź nadmiar (hiperglikemia) glukozy w surowicy krwi. Hipoglikemia występuje najczęściej w I typie choroby, chociaż oba powikłania mogą występować we wszystkich typach. Najczęstszymi przyczynami hipoglikemii jest podanie zbyt dużej dawki insuliny lub zbyt dużej ilości leku przeciwcukrzycowego a także pominięcie posiłku, nadmierny wysiłek fizyczny, spożycie alkoholu. Natomiast hiperglikemia powstaje w obecności dużej ilości węglowodanów, w stresie, w przeżyciach emocjonalnych, przy bólach, urazach, a także przy zbyt małym wysiłku fizycznym.

Jedną spośród metod leczenia cukrzycy jest prawidłowe żywienie, czyli dieta. Powinna być, aby była skuteczna, przestrzegana przez chorego oraz odpowiednio dobrana co do składu, wagi ciała i stopnia aktywności fizycznej. Węglowodany powinny w niej stanowić 55-60% ogólnego zapotrzebowania energetycznego, białko na poziomie 10 - 15%, natomiast tłuszcze nie więcej niż 30%. W tych ogólnych proporcjach ważną rolę spełniają produkty zawierające szybko przyswajalne węglowodany, a także cukier, słodycze, słodkie owoce i napoje. Wśród tych produktów wyróżnia się także miód. Chorym na I typ cukrzycy diabetolodzy pozwalają na spożycie 30 g cukru lub podobnych produktów na dobę. Natomiast chorym na II typ cukrzycy, ale tym bez otyłości, tylko 15 g.
W tym miejscu warto wskazać, jak zapatrują się na to wszystko uczeni, specjaliści od apiterapii, czyli leczenia pszczelimi wytworami. Tak na przykład uczeni rumuńscy Ionescu-Tirgoviste, na podstawie doświadczeń na 32 chorych stwierdzili, że po podaniu rano na czczo 25 g węglowodanów, w dawkach po 30, 60, 90 i 120 minutach od podania zawartość glukozy we krwi była wyższa niż po podaniu 30 g miodu.
Niezwykle istotne okazały się przy tym oznaczenia stężenia insuliny w surowicy krwi. Suma tego hormonu, po 120 minutach, wynosiła; dla glukozy 172; dla fruktozy 91; dla laktozy 103; natomiast dla miodu 88 ml/l. Niewielki wzrost insuliny we krwi po podaniu miodu jest bardzo korzystny w przypadku cukrzycy typu I, gdyż ułatwia kontrolowanie insuliny podawanej w postaci preparatu leczniczego.

Kolejne badania i analiza krwi pozwalają na stwierdzenie, że po spożyciu miodu stężenie glukozy w surowicy krwi, a także wytworzonej poza organizmem insuliny wzrasta, ale w znaczenie mniejszym stopniu niż po spożyciu jabłek, ziemniaków, chleba i ryżu.

Z kolei prof. Samanta w trakcie prowadzenia badań podawał chorym na cukrzycę insulinozależną typu I- go i insulinozależną typu II-go glukozę, sacharozę (cukier złożony) oraz miód w ściśle określonych dawkach. Suma stężeń glukozy mierzona po 120 minutach i porównywana ze stężeniami u ludzi zdrowych, najkorzystniejsza była po podaniu miodu w niewielkiej ilości, zwłaszcza dla cukrzyków z cukrzycą typu I.

Kolejne dowody potwierdzające powyższe można znaleźć w pracach Borneta i jego współpracowników. Tym razem badania prowadzone były na chorych na cukrzycę typu II- go, którym do śniadania podawano, w odpowiedniej proporcji i ilości, węglowodany, białko, tłuszcze i miód. W/w wykazali w konkluzji, że włączenie do śniadania węglowodanów w postaci 15 g sacharozy lub 20 g miodu, nie powoduje dodatkowego efektu hiperglikemicznego jak i powstaje po podaniu białego chleba. Dotyczy to tak leczonych intensywnie, jak i nie leczonych.

Inne badania przeprowadzone przez Katsilambrosa i współpracowników w pełni te spostrzeżenia potwierdzają. Miód w niewielkich ilościach np. w dawce 30 g na dobę, czyli dwie łyżki stołowe, może być podawany tak chorym na cukrzycę insulinozależną jak i insulinoniezależną. Podawanie miodu z innymi produktami spożywczymi, łącznie z tłuszczem, jest także możliwe. Produkty tłuszczowe, podawane łącznie z miodem, nie powodują zwiększenia stężenia glukozy w surowicy krwi. Zastępowanie cukru miodem chorym na cukrzycę tłumaczono łatwym przyswajaniem przez organizm zawartej w tym produkcie fruktozy. W wątrobie sacharoza ulega, początkowo niezależnej od inuliny przemianie. Produkty jej przemiany stanowią jednak substytut do wytworzenia glukozy i trójglicerydów. Większość powstałej w ten sposób glukozy odkłada się w wątrobie w postaci glikogenu. W przypadku niedoboru insuliny synteza glikogenu jest jednak upośledzona i w efekcie dochodzi do wzrostu glukozy we krwi. U chorych na cukrzycę wyrównaną metabolicznie dopuszcza się spożywanie fruktozy w produktach dietetycznych, jednak nie więcej niż 30-40 g dziennie.

Z powyżej przedstawionych badań wynika, że podanie fruktozy powoduje wzrost stężenia glukozy w surowicy krwi chorych i cukier ten (sacharoza) podawany samodzielnie zachowuje się podobnie do glukozy.
Natomiast glukoza i fruktoza obecne w miodzie wykazują inne właściwości. I tak np. glukoza i fruktoza podane chorym na cukrzycę w ilości 25 g spowodowały wzrost glukozy w surowicy krwi średnio o 56 i 33%. Natomiast miód w ilości 30 g (odpowiednik tych cukrów w miodzie) spowodował wzrost stężenia glukozy tylko o 20%. Zatem mechanizm działania miodu w cukrzycy jest inny niż to wynika z działania pojedynczych cukrów prostych występujących w miodzie takich jak glukoza i fruktoza. 

Z tego natomiast powodu, że miód zawiera w swym składzie, poza, oczywiście cytowaną tu glukozą i fruktozą, cały szereg mikroelementów, witamin istotnych do prawidłowej przemiany węglowodanów u chorych na cukrzycę, jest on im także z tego powodu wskazany. W zależności od terenu z którego pszczoły zbierają nektar czy spadź, surowce na miód, zawiera on, m.in.: witaminę B6, witaminę C, mangan, cynk. Warto wiedzieć, że witamina B6 zmniejsza zapotrzebowanie na insulinę w przypadku cukrzycy typu II; natomiast witamina C wspomaga organizm w rekompensacji niskiego stężenia insuliny a także w zmniejszeniu stężenia cholesterolu w surowicy krwi.


Reasumując te, skrótowo przedstawione badania, można stwierdzić, że miód w określonych ilościach i pod kontrolą diabetologów, może być stosowany w diecie cukrzycowej i jest przez chore osoby lepiej tolerowany niż sacharoza. Nie jest lekiem, ale naturalnym, dietetycznym pszczelim wytworem, który z korzyścią może być wykorzystywany w żywieniu osób chorych na różne typy cukrzycy.

 

KPP17/ks. Eu.Marciniak/KB/fot. pixaby.com