Logo Świat Rolnika


Hodowla

28 kwiecień 2017

Podgórski dla Prawy.pl: Dobrostan zwierząt w prostej linii przekłada się na jakość produktu finalnego, którym jest futro

Polska jest drugim w Europie i trzecim na świecie producentem naturalnych skór zwierząt futerkowych. Od dłuższego czasu branża walczy ze zmanipulowanym i zmasowanym atakiem organizacji ekologicznych, które domagają się jej likwidacji, by w nieczysty sposób pozbyć się światowego konkurenta z rynku.

Nie bez powodu wspominamy o zmanipulowanym i zmasowanym ataku organizacji ekologicznych na tę branżę, ponieważ rozgorzala dyskusja na temat ewentualnego wprowadzenia zakazu hodowli zwierząt na futra w Polsce. Organizacje ekologiczne, kierujące się skrajnie emocjonalnym przekazem starają się dotrzeć ze swoimi radykalnymi poglądami do jak największego grona osób, nie biorąc pod uwagę merytorycznych, ekonomicznych i społecznych aspektów przemawiających za istnieniem takiej branży.

Argumentem, który jest najczęściej podnoszony w mediach konwencjonalnych, czy społecznościowych jest dobrostan zwierząt hodowanych na fermach. Dobrostan zwierząt hodowlanych to nic innego niż zapewnienie zwierzęciu hodowlanemu wszystkich podstawowych potrzeb fizjologicznych i behawioralnych, czyli odpowiedniej opieki, odpowiednie żywienie oraz materiału do budowy gniazd i  zapewnienie spokoju.

 

- Jeżeli mówimy o dobrostanie zwierząt w kontekście branży zwierząt futerkowych, to akurat w tym przypadku kwestia dobrostanu jest tym, na czym hodowcom zależy najbardziej

 

– wyjaśnia Jacek Podgórski, dyrektor Instytutu Gospodarki Rolnej w wywiadzie dla Prawy.pl

 

- Dobrostan zwierząt w prostej linii przekłada się na jakość produktu finalnego, którym jest futro. Gdyby ów dobrostan nie był zachowany futra albo by się nie sprzedały albo sprzedały by się po niższej cenie. (…) Pseudoekolodzy często podnoszą taki argument, że na Zachodzie rezygnuje się z produkcji skór zwierząt futerkowych. Dania jest najlepszym przykładem na to, że tak się nie dzieje. Duńczycy mają 5 mln obywateli i 20 mln norek amerykańskich ponieważ zrozumieli, że ta gałąź rolnictwa, ta branża może stać się hitem eksportowym. Duńskie rolnictwo w znacznej mierze bazuje na hodowli zwierząt futerkowych

 

– dodaje.

Organizacje ekologiczne bardzo często zakłamują i manipulują przekazem dotyczącym sytuacji na polskich fermach zajmujących się hodowlą zwierząt futerkowych. Kolokwialnie mówiąc, wrzucają wszystkich hodowców do jednego worka, przedstawiając dramatyczną sytuację zwierząt na fermach posługują się zdjęciami, które mijają się z prawdą, jeśli chodzi o przemysłowe fermy, także fermy norek.

W każdej branży znajduje się margines hodowców, którzy nie powinni zajmować się hodowlą zwierząt wcale, jednak przedstawianie ich hodowli, jako sytuacji na każdej fermie jest daleko posuniętą manipulacją.

 

- Uściślając te kwestie doboru np. fotografii w przygotowywanych tzw. raportach przez organizacje ekologiczne, często zdjęcia, którymi posługują się pseudoekolodzy pochodzą np. z materiałów dydaktycznych profesorów wyższych uczelni w Polsce, uniwersytetów. Materiały, które dotyczą chorób zwierząt, przedstawiane są jako coś obowiązującego w branży, coś co miałoby wyznaczać pewien sposób myślenia, co jest oczywiście bzdurą!

 

- tłumaczy Podgórski.

Od razu pojawia się zatem pytanie, czy gdyby to, co przedstawiają i próbują wmówić opinii publicznej organizacje ekologiczne było rzeczywiście prawdą, Polska mogłaby wypracować sobie tak wysoką pozycję na światowych rynkach domów aukcyjnych? Czy faktycznie moglibyśmy stanowić konkurencję dla wielu państw, które dopiero zauważają ogromny potencjał tej branży i niebagatelnie pozytywny wpływ na gospodarkę?

 

- Dobrostan jest tym, na czym hodowcom zależy najbardziej. Polska na świecie słynie właśnie z tego dobrostanu, my nie poszliśmy w ilość, choć tutaj rzeczywiście jest już coraz lepiej, ale w jakość. Dlatego polskie skóry podbijają największe aukcje na świecie: Kopenhaga, Helsinki, Toronto, Seattle. Są to nie byle jakie kierunki. (…) Wyznaczony przez branżę futerkową kierunek eksportu powinien być naśladowany przez inne polskie branże rolne ponieważ jest to absolutna eksportowa elita jeżeli chodzi o międzynarodowy kierunek globalny

 

– wyjaśnia dyrektor IGR.

Całość wywiadu dla portalu Prawy.pl można obejrzeć TUTAJ

 

prawy.pl/EZ/Fot.: enorka.info