Logo Świat Rolnika


Hodowla

Gang złodziei bydła z Zachodniopomorskiego rozbity!

 

Krowy francuskie są przeznaczane na ubój, bowiem ich mięso jest znacznie lepsze jakościowo niż innych ras. Cena pojedynczej sztuki waha się między kilkoma a kilkunastoma tysiącami złotych. Z zeznań poszkodowanych wynika, że gang złodziei bydła działa bardzo zorganizowanie i doskonale wie, jakiego bydła poszukuje. Dochodzi bowiem do kradzieży głównie rozpłodowych buhajów i cielaków.

 

– Łączna wartość tego skradzionego bydła, bo było tam bydło i duże i małe, wynosi ok. 80 tys. złotych. Złodzieje wiedzieli, co chcą wybrać ze stada, bo było tam ponad 100 sztuk i zostały wybrane buhaje, czyli zarodowe sztuki – potwierdza pan Andrzej z Drawska Pomorskiego w wywiadzie dla Polsat News. – Każda sztuka bydła ma dwa kolczyki, posiada paszport , jest zapisana w księdze stadnej u mnie w gospodarstwie, jest także zarejestrowana w Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Teoretycznie nie można takiej krowy sprzedać na terenie Unii Europejskiej, praktycznie różnie to może być – dodaje.

 

Złodzieje do oszołomienia krów używają środka nasennego w takim stężeniu, by krowę jedynie otumanić i w łatwy sposób wprowadzić do przyczepy. Do tego procederu używają strzykawek z lotkami i lampkami, które pomagają zidentyfikować położenie postrzelonego bydła. Ponadto złodzieje obserwują gospodarstwa i zasadzają się na nie, doskonale znając ich system pracy.

 

– Przypuszczam, że nikt nie przyjechał tam w ciemno, że jechał sobie i nagle zatrzymał się na jakimś pastwisku i stwierdził „ukradnę tam”. Na pewno pastwisko było pod obserwacją od długiego czasu, wiedzieli kiedy pracownik jest – zaznacza pani Katarzyna z Żabowa k. Nowogardu.

 

Dotychczas zachodniopomorskiej policji udało się zatrzymać cztery osoby związane z kradzieżą bydła hodowlanego. Policjanci współpracowali w tej sprawie także z kryminalnymi ze Świdwina. To właśnie z pastwiska znajdującego się na ich terenie w grudniu ubiegłego roku "zniknęło" bydło warte prawie 100 tysięcy złotych.

 

Wspólne działania funkcjonariuszy doprowadziły do pierwszego zatrzymania. Do policyjnej celi trafił 46-letni mieszkaniec podświdwińskiej wsi. W gospodarstwie zatrzymanego mężczyzny zabezpieczono przedmioty służące do kradzieży bydła, pistolet pneumatyczny i środki stosowane do usypiania zwierząt.

 

Dalsza praca policji doprowadziła do zatrzymania kolejnych osób mających związek z tymi kradzieżami. Są nimi dwaj bracia, mieszkańcy Świdwina 34- i 36-latek oraz ich 22-letni kolega.

 

Mężczyźni przyznali się do kradzieży, których dokonali na terenie całego województwa zachodniopomorskiego. Policjanci już odzyskali część stada. Teraz trwają czynności, które mogą doprowadzić do odnalezienia pozostałych ukradzionych zwierząt – czytamy w komunikacie opublikowanym na stronie internetowej zachodniopomorskiej policji.

 

polsatnews.pl/policja.gov.pl/EZ/Fot. policja.gov.pl