Logo Świat Rolnika


Ekologia

stary-samochod

Nie spełnisz norm emisyjnych – nie wjedziesz samochodem do centrum miasta

W wydanym w 2015 roku „Krajowym Programie Ochrony Powietrza do roku 2020 (z perspektywą do 2030)” Ministerstwo Środowiska podnosi szereg koniecznych zmian w działaniach na rzecz czystości powietrza w Polsce. Czytamy tam o wpływie sektora energetycznego, zarządzania odpadami komunalnymi oraz transportu drogowego na jakość polskiego powietrza. Wiele wskazuje na to, że w tej ostatniej dziedzinie przyszedł czas na zaostrzenie przepisów.

 

Resort środowiska już na początku przyszłego roku przedstawić ma projekt prawa, w myśl którego w polskich miastach powstaną tzw. strefy niskoemisyjne. Chodzi o ograniczenie ruchu samochodami z silnikami spalinowymi. Początkowo rozważany jest wariant gradacji maszyn i dopuszczania do centrów tych, które wykażą się spełnieniem norm emisyjnych. Na razie nie wiadomo, czy regulacja przybierze kształt ustawy, czy jedynie rozporządzenia.

W polskich miastach ograniczenie ruchu kołowego (tego, który generuje zanieczyszczenie powietrza) w tej kadencji Sejmu proponowali już posłowie .Nowoczesnej podczas zeszłorocznej zimy. Wówczas rząd zareagował sceptycznie, zauważając, że główną przyczyną niechlubnego smogu jest jakość węgla dopuszczanego do obrotu detalicznego i jakość instalacji opałowych w gospodarstwach domowych. Z czasem okazało się, że nałożenie tzw. limitów węglowych wiąże się z uderzeniem w interesy kopalń i z punktu widzenia interesu politycznego jest bardzo trudne do przeprowadzenia.

W przededniu powtórki sezonu smogowego ministerstwo postanowiło zadziałać na innych polach. W rzeczywistości wprowadzenie niskoemisyjnych stref miało już miejsce prawie w trzystu europejskich miastach.

Warto zauważyć, że przy okazji zwalczania zanieczyszczenia powietrza ograniczenie ruchu kołowego w dużych ośrodkach przekłada się na wymuszenie na mieszkańcach poszukiwania zdrowszych form przemiszczania się. Drugim bardzo ważnym argumentem za wprowadzaniem stref niskoemisyjnych jest zniechęcanie kierowców do sprowadzania do Polski zachodniego „złomu”, który jest zmorą na naszym rynku. Uzupełniałoby to niepopularne, ale konieczne, działania Ministerstwa Finansów i Rozwoju nad ostrym podnoszeniem akcyzy na wiekowe samochody, przekraczające optimum emisji i stwarzające zagrożenie na polskich drogach.

 

Michał Jerzy Kowalczuk/fot. pixabay.com

Hodowla i uprawy

Od jakiegoś czasu coraz częściej usłyszeć można o rolnikach, którzy mają problemy z sąsiadami, kt&oacu...

Jedwabniki to larwy żywiące się liśćmi morwy, które w hodowli służą do produkcji jedwabiu. Przed laty ...

To nie był łatwy rok dla plantatorów buraków cukrowych. Pochodzące z basenu Morza Śródziemne...

– Nie ma żadnego racjonalnego powodu do niezatwierdzenia tej substancji. Unijni naukowcy są zgodni, że stoso...

Jan Krzysztof Ardanowski zapowiedział wycofanie z projektu nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt zapisu dotyczące...

To zakrawa na absurd. Doskonale prosperująca branża drobiarska stała się celem ataków aktywistów ek...

Niemal cała wieś Dawidy, mieszkańcy sąsiednich miejscowości oraz przedstawiciele Unii Warzywno-Ziemniaczanej zab...

W ostatnich dwóch latach ceny jaj były niskie. Bardzo niska była też opłacalność ich produkcji. W ostatn...

Unia nie opowiada się za ograniczaniem hodowli zwierząt. Problem dobrostanu traktowany jest raczej jako wyzwanie te...

To kolejny zły rok dla rolników. Po chłodnym lecie i niezbyt wysokich plonach są problemy z oziminami. Tam,...

Producenci trzody w naszym kraju podobnie jak a całej Unii Europejskiej od kilku tygodni nie maja zbyt wielu powod&o...

Copa i Cogeca są rozczarowane faktem, że 25 października w Stałym Komitecie UE nie odbyło się głosowanie w spr...

Zgodnie z rozporzadzeniem możesz cofnąć zgode którą wcześniej nam dałeś. Jednak uprzedzamy że portal może przestać działać poprawnie. Cofnij zgodę.