Logo Świat Rolnika


Ekologia

gazociąg

Ekolodzy w słusznej sprawie

Na szczęście są jeszcze sprawy, w których organizacje ekologiczne stają po stronie zdrowego rozsądku, rzeczywistych interesów środowiska naturalnego, polskiej gospodarki i bezpieczeństwa krajów naszej części Europy. Organizacja ClientEarth Prawnicy dla Ziemi postanowiła uderzyć w plany budowy gazociągu Nord Stream 2. Według ekologów stanowi on bezpośrednie zagrożenie dla Bałtyku.

Wcześniej podobne zarzuty podnosił zarówno rząd polski, jak i rządy państw skandynawskich oraz państw bałtyckich. Druga „rura” pod Bałtykiem, łącząca Niemcy i Rosję, ma być wprost sprzeczna z dyrektywą w sprawie strategii morskiej Unii Europejskiej i stanowić zagrożenie dla siedlisk. Według Prawników dla Ziemi Nord Stream 2 najprawdopodobniej naruszy obszar „Natura 2000”. Dodatkowo istnieją podejrzenia, że w okolicy cieśnin duńskich znajdują się zatopione w trakcie II wojny światowej pokłady broni chemicznej, która może zostać naruszona przy budowie gazociągu. Mowa nawet o 40 tys. ton śmiercionośnych substancji. Argumenty środowiskowe są jednymi z wielu, którymi coraz więcej państw stara się przekonać Niemców do porzuceniu tego gazowego projektu.

Eksperci rynku energetycznego przestrzegają jednak przed priorytetowym traktowaniem argumentów środowiskowych, gdyż mogą w przyszłości w drodze analogii przeszkodzić polskim planom budowy Baltic Pipe do przesyłu gazu z Danii i Norwegii. O wiele poważniejsze wydaje się zagrożenie dla bezpieczeństwa energetycznego państw członkowskich UE. Realizacja projektu Nord Stream 2, w połączeniu z budowanym na południu Turkish Stream, pozwoli Rosji na rekordowe dostawy surowca do niemal całej kontynentalnej Unii.

Jednak zagrożenie dla bezpieczeństwa energetycznego to nie wszystko. W przypadku Polski mamy także do czynienia z bezpośrednim zagrożeniem dla części terytorium państwa. Już sam gazociąg Nord Stream 1 sprawił, że dostęp drogą morską do portu w Świnoujściu jest ograniczony, przestrzeń powietrzna nad północno-zachodnim skrawkiem kraju jest kontrolowana przez niemiecki urząd lotnictwa, a nasz gazoport nie ma wystarczającej ochrony ze strony floty. Niemcy i Rosjanie przekonują o najlepszych intencjach i korzyściach ekonomicznych, które przyniesie bliźniacza rura, niemniej wszystko wskazuje na to, że w rzeczywistości chodzi o nasycenie rynku europejskiego surowcem z Rosji i sprawienie, że wszystkie środkowo-europejskie projekty dywersyfikacyjne będą postrzegane jako bezsensowne.

Nerwowość po stronie niemiecko-rosyjskiego sojuszu wezbrała na sile po wizycie Donalda Trumpa w Warszawie, podczas której stało się jasne, że Stany Zjednoczone są żywo zainteresowane sprzedawaniem gazu do państw Trójmorza. Zainteresowanie amerykańskim gazem jest także dużo większe z uwagi na pojawiającą się niepewność dostaw od naszego dotychczasowego partnera, czyli Kataru. Pikanterii dodaje temu wszystkiemu zdroworozsądkowe podejście Polaków, którzy w licznych badaniach opinii publicznej gremialnie opowiadają się za dywersyfikacją dostaw gazu, nawet kosztem podniesienia cen, które musieliby płacić.

Dotychczas polskie zastrzeżenia w sprawie budowy Nord Stream 2 publicznie poparły Włochy, Rumunia, Litwa, Łotwa i Estonia.

 

Michał Jerzy Kowalczuk/fot. pixabay.com

Hodowla i uprawy

Od jakiegoś czasu coraz częściej usłyszeć można o rolnikach, którzy mają problemy z sąsiadami, kt&oacu...

Jedwabniki to larwy żywiące się liśćmi morwy, które w hodowli służą do produkcji jedwabiu. Przed laty ...

Jan Krzysztof Ardanowski zapowiedział wycofanie z projektu nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt zapisu dotyczące...

To nie był łatwy rok dla plantatorów buraków cukrowych. Pochodzące z basenu Morza Śródziemne...

– Nie ma żadnego racjonalnego powodu do niezatwierdzenia tej substancji. Unijni naukowcy są zgodni, że stoso...

To zakrawa na absurd. Doskonale prosperująca branża drobiarska stała się celem ataków aktywistów ek...

Niemal cała wieś Dawidy, mieszkańcy sąsiednich miejscowości oraz przedstawiciele Unii Warzywno-Ziemniaczanej zab...

W ostatnich dwóch latach ceny jaj były niskie. Bardzo niska była też opłacalność ich produkcji. W ostatn...

Unia nie opowiada się za ograniczaniem hodowli zwierząt. Problem dobrostanu traktowany jest raczej jako wyzwanie te...

To kolejny zły rok dla rolników. Po chłodnym lecie i niezbyt wysokich plonach są problemy z oziminami. Tam,...

Producenci trzody w naszym kraju podobnie jak a całej Unii Europejskiej od kilku tygodni nie maja zbyt wielu powod&o...

Copa i Cogeca są rozczarowane faktem, że 25 października w Stałym Komitecie UE nie odbyło się głosowanie w spr...

Zgodnie z rozporzadzeniem możesz cofnąć zgode którą wcześniej nam dałeś. Jednak uprzedzamy że portal może przestać działać poprawnie. Cofnij zgodę.